wtorek, 18 marca 2014

Kolka - wróg aktywności fizycznej.


Dzisiaj jest Twój dzień. Czujesz, że możesz zrobić bardzo dużo. Energia rozsadza Cię od wewnątrz. Wracasz więc do domu, jesz obiad, chwile odpoczywasz, zmieniasz ubranie na wygodniejsze. Zakładasz buty sportowe, włączasz ulubiony program treningowy i zaczynasz. Kilka pajacyków, trucht w miejscu. Czujesz przyspieszony oddech, na skroniach zaczynają pojawiać się krople potu. I nagle czujesz mocny ból w dolnej części brzucha. Jest naprawdę silny. Łapiesz się za bolące miejsce i próbujesz nie przestawać ćwiczyć. Jednak ból jest na tyle nieprzyjemny, że przerywasz i cała energia, wszystkie pozytywne emocje Cię opuszczają. Brzmi znajomo?
To kolka. Jej przyczyną jest skurcz przepony lub innych mięśni gładkich tworzących inne wewnętrzne narządy. Podczas aktywności fizycznej uruchamiają się różne partie mięśni, a narządy wewnętrzne narażone są na wstrząsy, które skutkować mogą takimi skurczami. Może też dochodzić do połykania powietrza - część powietrza dostaje się wówczas do przewodu pokarmowego zamiast do płuc.
Aby uniknąć kolki należy miarowo oddychać (wdech nosem, wydech ustami). Nie nabierać ustami dużych porcji powietrza. Należy również spożyć posiłek około 2-3 godzin przed planowanym treningiem. W trakcie krótkotrwałego, intensywnego wysiłku nie należy pić dużej ilości płynów, ale po treningu utraconą wodę i mikroelementy należy uzupełnić.
Oczywiście stosowanie się do powyższych rad zmniejsza wystąpienia owego bólu, jednakże nie dają stu procentowej gwarancji, ze nie wystąpi. Jeśli czujemy, ze zaczyna nas łapać, zwolnijmy tępo. Ważne jest, aby nie zatrzymywać się w miejscu, kucać czy siadać. Zacznij maszerować i spróbuj rozmasować palcami bolące miejsce. Warto też zrobić ćwiczenia przepony – wciągnięcie i wypięcie brzucha.

_____________________________
 
Cześć! 
Od jakiegoś czasu pomagam w motywowaniu Was do działania.
Mam na imię Kasia, chociaż z twittera kojarzycie mnie jako creaativ. 
Macie może jakieś tematy, o których chętnie przeczytalibyście na blogu?
Możecie je przysyłać na twitterze @dobremotywacje
lub na e-mail dobremotywacje@gmail.com
Pozdrawiam!



1 komentarz: